"Coś więcej niż liczby" - przypomina mi się tytuł popularnej niegdyś w naszym środowisku książki. Dziś jednak nie o tej książce, ale o sprawozdawczości. Bo styczeń to czas bilansów, podsumowań. Pierwsze z nich, z Bielawy, dotarło do Biura Misji (czyt. tutaj). Wiele w nim liczb. Wszystkie razem świadczą o gigantycznej pracy prowadzonej siłami wolontariatu. Dzięki za to wszystko Bogu!
W Biblii też znajdziemy liczby. Na przykład w Ewangelii Mateusza 14,13-21, gdzie mowa jest o nakarmieniu pięciu tysięcy mężczyzn. Ewangelia starannie odnotowuje, że było pięć chlebów, dwie ryby. Mateusz zadbał o to, byśmy dowiedzieli się, iż po rozmnożeniu chleba zostało dwanaście koszy pełnych okruchów. Podaje też liczbę wszystkich mężczyzn (pisze: "około pięciu tysięcy"). Jego "sprawozdanie" nie obejmuje jednak dokładnej liczby kobiet i dzieci, o czym uczciwie informuje. Możemy się domyślać, że było ich wielu... Wielu, wielu tych, których Pan Jezus nakarmił. "Podniósł wzrok ku niebu, pobłogosławił, połamał i dawał..." Taki jest Pan Jezus. Gdyby nie zechciał błogosławić, rozdzielić, rozdać - wciąż bylibyśmy głodni.
W sprawozdaniach pojawia się wiele cyfr. Warto jednak pamiętać, że za każdą z nich kryje się niepowtarzalne ludzkie istnienie... Dlatego "podniosę wzrok ku niebu" i powiem: Dziękuję Ci, Jezu!









